Strona główna OIL

   


 
Obiecanki cacanki
Związek Zawodowy Lekarzy

      W swoim expose w roku 2007 premier Donald Tusk złożył osiem obietnic dotyczących ochrony zdrowia. Po czterech latach, po kolejnych wyborach, można je podsumować. Z jak najbardziej subiektywnego, związkowego punktu widzenia OZZL, mogę powiedzieć, że wysunięte przez premiera tematy albo nie zostały zrealizowane wcale, albo zostały spaprane, czyli trafione jak kulą w płot. No to po kolei.
      1. Ułatwienie i uproszczenie specjalizacji lekarskich.
      Nie ułatwiono, nie uproszczono, jedynie uściślono pewne warunki. Zamiast tego, likwiduje się staż podyplomowy, co jest nonsensem bez żadnego racjonalnego uzasadnienia. Totalna głupota.
      2. Reforma polityki refundacji leków.
      Owszem, rozpoczęto taką reformę, ale ma ona charakter wręcz antyrynkowy i antylekarski. Antyrynkowy, bo zrównując ceny leków, likwiduje konkurencję pomiędzy aptekami. Antylekarski, bo jej skutki uderzają w lekarza, który zamiast poświęcić swój czas na leczenie pacjentów, będzie teraz zajmował się wypełnianiem dokumentów wyjaśniających czy pacjent jest ubezpieczony czy nie, do jakiej grupy trzeba go zakwalifikować, i ile procent refundacji mu się należy. A jeśli lekarz się pomyli, lub zostanie wprowadzony w błąd, to będzie musiał zwracać kwotę refundacji. Robienie z lekarzy policji zdrowotnej to chory pomysł. Tego, kto to wymyślił, należałoby leczyć psychiatrycznie. Jedyną obroną lekarzy przed tym absurdem może być zdecydowany sprzeciw co do uczestniczenia w procesie refundacji.
      3. Wprowadzenie koszyka świadczeń refundowanych.
      Koszyk taki rzeczywiście powstał, ale został wprowadzony tylko fikcyjnie, ponieważ NFZ i tak płaci za to samo, za co przedtem płacił bez koszyka. Dopiero gdyby wprowadzono współpłacenie niektórych pacjentów za niektóre świadczenia, koszyk ten miałby jakikolwiek sens.
      4. Podział NFZ na konkurujące między sobą instytucje ubezpieczenia zdrowotnego.
      NFZ nie został podzielony, i bardzo dobrze, bo jakie byłoby uzasadnienie podziału, w świetle istniejących obowiązkowych konkursów ofert, limitowania świadczeń zdrowotnych, przymusowych kolejek pacjentów, zakazie pobierania przez szpitale publiczne pieniędzy od pacjentów za niektóre procedury, oraz braku współpłacenia. Sensu w tym nie byłoby żadnego.
      5. Przekształcenie samorządowych zozów w spółki.
      Przekształcenie nie nastąpiło, i też bardzo dobrze. Ale niebawem nastąpi, i to jest kolejny bezsens. Bo przy limitowaniu świadczeń, przy narzucaniu przez NFZ cen za te świadczenia, czyli przy ograniczaniu możliwości uzyskiwania przez te zozy przychodu, a praktycznie przy wyznaczaniu zozom rocznego budżety, zmiana formy prawnej funkcjonowania zakładów opieki zdrowotnej w spółki nic nie da i jest zaprzeczeniem samej idei funkcjonowania spółek. To kolejna bzdura.
      6. Godziwe wynagrodzenia w służbie zdrowia.
      Kolejna fantazja wyssana z palca. Jedyne co się pojawiło, to kominy płacowe związane z rozwojem usług kontraktowych. Natomiast wynagrodzenie za pracę etatową nadal trzyma się dna. Zarobki w służbie zdrowia są nie tylko o wiele niższe niż w większości innych branż przemysłu i usług, ale także niższe niż średnio w całym sektorze publicznym.
      7. Jednakowe traktowanie zozów publicznych i prywatnych.
      Niestety, następna nie spełniona obietnica. Zozy prywatne mają większą możliwość kreowania swoich dochodów, NFZ nie narzuca im rocznego budżetu, mają prawo przyjmować od pacjentów pieniądze. A więc różnice nadal istnieją.
      8. Projekt ustawy o ochronie zdrowia.
      Owszem, taki projekt powstał, ale co z tego, skoro zajmuje się on tylko utrudnianiem funkcjonowania zozów, a unika rozwiązania fundamentalnych problemów, jak np. zwiększenia dopływu środków publicznych do wysokości przynajmniej siedem i pół procent PKB, bo takie minimum istnieje w innych krajach europejskich, nie dopuszcza współpłacenia niektórych pacjentów za niektóre świadczenia, nie likwiduje konkursów ofert, limitowania świadczeń medycznych, ani nie likwiduje kolejek pacjentów do tych świadczeń.
      U ważam, że żadna obietnica nie została spełniona w sposób satysfakcjonujący pacjentów i pracowników ochrony zdrowia.

http://www.lekarzpolski.pl; kijaks@ozzl.org.pl; tel. 85 74 68 244;
Zarząd Regionu Podlaskiego OZZL, ul. Skłodowskiej 24a (USK), 15-276 Białystok

Ryszard Kijak
przewodniczący Zarządu Regionu Podlaskiego
sekretarz generalny Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy

Biuletyn nr 5/2011 - pismo Okręgowej Izby Lekarskiej.
Wydawca: Okręgowa Rada Lekarska w Białymstoku.
Dla członków izb lekarskich bezpłatnie.

Wstecz  
W górę ekranu  
Copyright (c) 2004-2020